Pierwsza wizyta po narodzinach dziecka – jak sobie z nią poradzić?

Narodziny dziecka to niesamowita chwila nie tylko dla rodziców malucha, ale także dla całej rodziny i przyjaciół. Z tego powodu najbliżsi chcą jak najszybciej zobaczyć noworodka i nieraz bardzo prędko rezerwują termin odwiedzin – niektórzy nawet przybywają do szpitala, gdy młoda mama wciąż dochodzi do pełni sił. Nie zawsze jednak takie spotkania są wygodne dla rodziców, dlatego podpowiadamy, jak radzić sobie z gośćmi w czasie pierwszej wizyty u Waszych smyków.

Nie bójcie się odmawiać

Zacznijmy od tego, że rodzice mają pełne prawo, by nie zgodzić się na wizytę gości, jeśli nie czują się jeszcze na to gotowi. Bliscy powinni zrozumieć, że w szpitalu kobieta po porodzie może mieć potrzebę odpoczynku i absolutnie nie musicie za to przepraszać! Nie bójcie się, że kuzynka się obrazi – niech tata malucha grzecznie poinformuje chętnych do odwiedzin, że na takie spotkania przyjdzie czas i że odezwiecie się z zaproszeniem, gdy oswoicie się z pierwszymi dniami w roli rodziców. Żeby uniknąć niepotrzebnego zamieszania w tym trudnym okresie, warto uprzedzić już w czasie ciąży, że niezaplanowane wizyty po porodzie  nie są dobrym pomysłem.

Ważne: w szpitalu przeważnie na jednej sali przebywa kilka świeżo upieczonych mam, więc nie zapominajcie także o ich komforcie. Jeśli godzicie się na rodzinne zjazdy, to niech nie odbywają się one kosztem samopoczucia innych kobiet odpoczywających po porodzie – warto to z nimi skonsultować.

Pamiętajcie o zdrowiu

Dla Was, rodziców, jest oczywiste, że gość powinien być zdrowy, jeśli chce odwiedzić Waszą pociechę. Jednak wiele osób nie uznaje przeziębienia za chorobę i może przyjść w odwiedziny, dając maluszkowi w prezencie grzechotkę i… katar. Dlatego przy planowaniu wizyty nie zaszkodzi zapytać, czy dana osoba jest w pełni zdrowa, dodając grzecznie, że nie chcielibyście narażać dziecka na niepotrzebne infekcje.

Dbanie o zdrowie to także właściwa higiena. W trakcie wizyty nie ma nic obraźliwego w zwróceniu uwagi, aby goście umyli ręce. Niestety, wciąż istnieją ludzie, którzy myślą, że jeśli na dłoniach nie ma widocznych śladów brudu, to ręce są czyste. Nic bardziej mylnego. Zwykłe naciśnięcie klamki od drzwi wejściowych, a nawet dotykanie własnego smartfonu, powoduje pojawienie się na dłoniach olbrzymiej ilość przeróżnych bakterii, których zdecydowanie nie wolno przenosić na noworodka.

Inną istotną kwestią w temacie zdrowia jest palenie papierosów przez gości. Pamiętajcie, że nawet jeśli gość zadeklaruje wyjście z domu (na balkon lub przed dom) na papierosa, to dym papierosowy dalej może pozostać na ubraniu. Przytulanie dziecka i narażanie go na takie zapachy nie jest najrozsądniejszą opcją. Poproście, aby na tę godzinę lub dwie palacz powstrzymał swoją chęć zapalenia.

Konkretne zasady

Kolejny raz przypominamy – macie pełne prawo do decydowania o odwiedzaniu Waszego dziecka, w tym także do ustalenia zasad, według których taka wizyta powinna się odbywać. A mogą to być następujące aspekty:

  1. Goście, którzy są przyzwyczajeni do tego, że przed porodem spędzali u Was wiele godzin, mogą nie pomyśleć o skróceniu wizyty po porodzie. Wypraszanie bliskich w trakcie spotkania może być nieco nietaktowne, zatem informacja o czasie wizyty może się pojawić już na etapie ustalania terminu. Większość osób na pewno zrozumie, że taki maluch potrzebuje spokoju.
  2. Nie wszystkie mamy chcą, aby ich dzieci były całowane i noszone przez gości – wszak całowanie to kolejne bakterie, a noszenie na rękach może zniszczyć wypracowany przez rodziców system zasypiania dziecka w łóżeczku. Dlatego znowu zalecamy nie bać się własnych uczuć i powiedzieć o nich wprost Waszym gościom. Dobro dziecka jest najważniejsze.
  3. Kilkuletnie dzieci nie mają świadomości, jak postępować z noworodkami. Nie wiedzą, że nie powinny np. stukać w łóżeczko, ciągnąć maluszka za rączki lub nóżki, mówić mu zbyt głośno do ucha. Jeśli tylko zobaczycie, że Wasz kilkuletni gość nie jest kontrolowany przez swojego rodzica, zachowuje się niewłaściwie lub zmierza w kierunku pokoju śpiącego niemowlaka, to zwróćcie uwagę jego rodzicowi. Wasz dom, Wasze zasady.

Prezenty – śliczne śpioszki, ale czy potrzebne?

Wiele osób przed odwiedzinami pyta, co kupić maleństwu – uczciwie powiedzcie, czego potrzebujecie lub czego zdecydowanie NIE potrzebujecie. Kolejne śpiochy, których macie całe kartony i których Wasze dziecko nie zdąży założyć, to zbędny wydatek dla gościa. Bywają sytuacje, że rodzice mają zakupione wszystko, co potrzebne dla dziecka, ale gość i tak chce wręczyć upominek. Wtedy zastanówcie się, czy nie przydałby Wam się np. jaki gadżet do pokoju (lampka, nawilżacz powietrza) lub do łóżeczka (organizer lub kocyk minky), czyli coś, co nie jest niezbędne, ale mogłoby Wam znacznie ułatwić życie. A nawet, jeśli uważacie, że macie wszystko, to pamiętajcie, że pampersów i chusteczek nawilżających nigdy za wiele. 😉

Mamy nadzieję, że nasze podpowiedzi pozwolą Wam zorganizować spotkanie, które będzie przede wszystkim wygodne dla Was i dla Waszego maleństwa. Goście są bardzo ważni, ale dziecko jest najważniejsze, więc w tym wyjątkowym przypadku jesteście zwolnieni z dostosowywania się do gościa. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.